Jak tam sylwester? Mam nadzieję, że udany. Nie będę dzisiaj się rozwodził, bo każdy wie jak to jest z pierwszym stycznia ;) W każdym razie chciałbym życzyć, żeby ten nowy, 2013 rok, przyniósł wam wiele radosnych chwil, żeby był lepszy od poprzedniego. Szczęśliwego nowego roku!
wtorek, 1 stycznia 2013
niedziela, 30 grudnia 2012
Board wars #9 Dixit
Czy ktoś nie lubi bajek? Wydaje mi się, że nie ma takiej osoby. Dzięki nim choć na chwilę mogliśmy stać się odważnym piratem, mężnym rycerzem, piękną księżniczką... (jestem facetem ale wtrąciłem motyw księżniczki w celu równouprawnienia :P ) Pamiętam jak babcia opowiadała mi bajki na dobranoc. Nawet teraz, gdy na strychu odnajduję stare książeczki, z uśmiechem wspominam tamte czasy... Ci, którzy zaprzeczają temu wszystkiemu kłamią. W każdym z nas jest dziecko, które chce zostawić te szare, zabiegane życie i udać się tam, gdzie istnieje sprawiedliwość, a wszystkie historie kończą się szczęśliwie :) Dzięki grze Dixit możemy sami sprawdzić się w roli bajarzy i wspólnie, razem z przyjaciółmi, odlecieć w świat marzeń. Zobaczmy czy rozgrywka w Dixit rzeczywiście okaże się tajemniczą opowieścią na poziomie bajań Szeherezady w pałacu króla Szahrija czy raczej będzie przypominać walenie ściemy woźnemu przez nierozgarniętego nastolatka...
Święta, święta, i po świętach
Czekaliśmy na nie z wielkim utęsknieniem przez cały rok. A jak przyszło co do czego to zleciały jak z bicza trzasł. Mam nadzieję, że święta u was były równie udane i pozwoliły odpocząć od pracy, studiów, szkoły. Chciałem przed świętami złożyć wam życzenia na blogu ale z przyczyn niezależnych ode mnie (czytaj mama + dziewczyna) musiałem wcześniej wyjechać żeby piec ciasta ;) Graliście w coś na świętach pomiędzy kolejnymi posiłkami? Mam nadzieję, że tak. Nie ma lepszego sposobu na wspólne spędzenie zimowego wieczoru jak partyjka w planszówkę plus kubek ciepłej herbaty. Za sielankę się jednak płaci. Kończę wpis i lecę pobiegać by zrzucić karne kilogramy za delektowanie się makowcami babci... :P
czwartek, 6 grudnia 2012
Mikołaykee
Witam wszystkich w tym najważniejszym dniu w roku jakim są Mikołajki. Mam nadzieję, że wielu z was zostało mile zaskoczonych upominkami od brodatego gościa w czerwonych rajtuzach. Mój Mikołaj był nowoczesny, dostałem prezent na maila - rachunek za telefon ze szczerymi życzeniami Wesołych Świąt. :P Mówi się trudno ale prezent to prezent i tego się będę trzymał :) A tak na serio to cieszyłem się jak dziecko, gdyż na Mikołaja dostałem również grę z nowej oferty firmy Bard - polską wersję Władcy Pierścieni R. Knizii. Zobaczymy co to cudeńko potrafi. Na pewno się podzielę z wami wrażeniami. Tymczasem zapraszam serdecznie do dalszego śledzenia i czytania bloga... (przecież jakoś musimy zapełnić sobie czas oczekiwania na prezenty spod choinki ;)
poniedziałek, 22 października 2012
Board Wars #8 Descent: Journeys in the dark
Czym powinien zajmować się prawdziwy bohater? Cotygodniowym ratowaniem świata? - tak. Ubijaniem smoków? - tak. Spędzaniem wieczorów w karczmach? - tak. Rekreacyjnym poszukiwaniem skarbów w lochach z bandą mniej lub bardziej ogarniętych kompanów? - tak. Teraz już nie musimy latać po piwnicach w bloku, żeby poczuć się jak heros. Gra planszowa Descent: Journeys in the dark pozwala nam wyruszyć na epickie przygody bez wychodzenia z domu. Sprawdźmy czy gra okaże się skrzynią pełną legendarnych skarbów czy też tekturowym kartonem z "Pierścionkiem Niesamowitej Beznadziei i Rozczarowania" (-15 do zabawy, -275 do pieniędzy, +13 do nudy)...
poniedziałek, 1 października 2012
Board wars #7 Tide of Iron
Druga wojna światowa była największym konfliktem zbrojnym w dziejach
ludzkości i zarazem pierwszym, w którym użyto broni pancernej na tak dużą
skalę. Przebieg wojny i rozmach starć spowodowały, że II WŚ jest chętnie
wykorzystywana jako materiał źródłowy dla pisarzy, reżyserów filmowych i
twórców gier. Teraz, dzięki wydanej w 2007 roku grze pod tytułem Tide of Iron,
na własnym stole możemy przekonać się jak ciężkim kawałkiem „suchara specjalnego SU2” było życie dowódcy ;) Sprawdźmy czy ta gra zostanie odznaczona medalem dla
zasłużonych czy też może będzie zwykłym niewypałem…
wtorek, 25 września 2012
Remanent
Ufff.... Było miło ale się skończyło. Lato i wakacje są za nami. Uczniowie już zdążyli zaliczyć (albo i nie ;P) pierwsze kartkówki i sprawdziany. Studenci natomiast jeszcze wykorzystują ostatnie wolne dni na kampanię wrześniową w celu rozbudzenia i przygotowania do wykorzystania w trakcie trwania roku akademickiego dwóch najważniejszych organów studenta: mózgu i wątroby... ;) Ja też zabieram się do roboty. Dwa miesiące wakacji i błogiego nicnierobienia pozwoliły zastanowić mi się nad blogiem i sposobem jego prowadzenia. Doszedłem do wniosku, że muszę popracować nad schematem recenzji gier oraz zmienić system ich oceniania na bardziej przejrzysty. Zatem ogłaszam REMANENT. Na nową odsłonę bloga zapraszam w poniedziałek, 1.10.2012 :) Pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 30 lipca 2012
Board wars #6 Fasolki Rozszerzenie
Fasolki Uwe Rosenberga są jedną z najbardziej udanych gier towarzyskich ostatnich lat. Mimo, że jest to prosta karcianka to satysfakcją z rozegranej partii przewyższa niejednego planszówkowego kolosa. W 2010 ukazało się na polskim rynku rozszerzenie do Fasolek. Są to dodatkowe moduły, które za granicą wydawane były oddzielnie. Sprawdźmy czy dokładka Fasolek będzie dla nas spełnieniem marzeń czy być może zakończy się towarzyskim i finansowym wzdęciem...
niedziela, 29 lipca 2012
Board wars #5 Middle-earth Quest
Jednym z największych dzieł
literackich XX wieku jest „Władca pierścieni” J.R.R. Tolkiena. Opowieść o
nierównej , wydającej się bezsensowną walce dobra ze złem w mitycznym
Śródziemiu zawładnęła umysłami milionów ludzi na całym świecie. Z zapartym
tchem wielu z nas śledziło kolejne losy członków Drużyny Pierścienia. Ten świat
żył. Wielu marzyło o możliwości wzięcia udziału w tej epickiej przygodzie.
Dzięki wydanej w 2009 roku grze Middle-earth Quest wreszcie dostaliśmy taką
okazję. Teraz tylko jeszcze trzeba się przekonać czy w ogień Góry Przeznaczenia
wrzucimy Jedyny Pierścień czy tą grę…
sobota, 28 lipca 2012
Board wars #4 Wiedźmin Przygodowa gra karciana
Wiedźmin – nasz główny kulturowy
towar eksportowy ostatnich kilku lat.
Wszystko zaczęło się w 1986 kiedy to na łamach czasopisma Fantastyka ukazało
się pierwsze opowiadanie o Geralcie z Rivii autorstwa Andrzeja Sapkowskiego.
Wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał jaką karierę zrobi nasz wiedźmin. Minęło 26
lat. Saga o Geralcie rozrosła się do 7 tomów. Powstał film pełnometrażowy. Dwie
gry komputerowe. Twórczość Andrzeja Sapkowskiego zdobyła miliony fanów na całym
świecie. To była tylko kwestia czasu, żeby Żeźnik z Blaviken zawitał również na
stołach graczy. I tak się w istocie stało. Kilka lat temu ukazała się
Przygodowa gra karcian Wiedźmin. Zobaczmy, czy Geralt skutecznie przejdzie
próbę polskiego marudzenia tak jak przeszedł próbę traw…
Między słowami #3 Jurassic Park
W 1993 na ekrany kin weszła kolejna superprodukcja Stevena Spielberga - Park Jurajski. Opowiada ona o próbie stworzenia parku rozrywki, którego główną atrakcją byłyby żywe dinozaury. Film okazał się kinowym sukcesem, w następnych latach nakręcono dwie kontynuacje. Zapewne każdy z nas go widział niejednokrotnie, mimo to warto zapoznać się ze źródłem, z którego zaczerpnął reżyser tworząc dzieło, które zalicza się obecnie do klasyki kina światowego.
Między słowami #2 Czterej pancerni i pies
Tego tytułu nie muszę nikomu przedstawiać. Czterej pancerni i pies. Cała Polska zna serial, który powstał w latach 1966-1970. Pamiętam jak byłem mały i z niecierpliwością czekałem na kolejne odcinki. Oglądanie w akcji niezwyciężonej załogi Rudego było niesamowitym przeżyciem. Mimo, że oglądałem go już w swoim życiu kilka razy nie znudził mi się ani trochę. Miłym zaskoczeniem było to, że w pewnym momencie dowiedziałem się, iż serial opiera się na książce Janusza Przymanowskiego pod tym samym tytule. Dzięki temu znowu mogłem zostać częścią załogi czołgu 102, z tą różnicą, że reżyserem nie był Konrad Nałęcki lecz moja wyobraźnia...
piątek, 27 lipca 2012
Między słowami #1 Słowo wstępu
Książki są moją wielką pasją. Uwielbiam czytać. W domu, w plenerze, podczas podróży, przed snem. Czytanie książek pozwala mi odpocząć od tego zabieganego świata. Nie zamykam się na jeden konkretny nurt ani nie sugeruję się opiniami krytyków literackich. Dla mnie książka jest dobra wtedy, kiedy po prostu dobrze się ją czyta. Nieraz świetnie się bawiłem zarówno przy czytaniu biografii jak i książek popularnonaukowych czy beletrystycznych. Nie czytam na pokaz, nie zabieram się za książkę tylko dlatego, że w mediach ktoś uznał ją za wybitną. Każdy ma swój gust, a jak się mówi: o gustach się nie dyskutuje. I niech tak zostanie :) Z biegiem czasu mam nadzieję, że uda mi się zaprezentować książki, z którymi spędziłem niejeden miły wieczór :) Board wars #3 1960: The making of the president
Nie ma dnia żebym nie chciał wyrzucić telewizora przez okno. Za każdym
razem gdy go włączę to lecą albo reklamy albo wypowiedzi polityków. Już nie
wiem sam co jest gorsze.... :P Chociaż w polityce jest jeden plus - łączy ludzi
będąc niezawodnym tematem przy spotkaniach towarzyskich zakrapianych oranżadą. Podczas
jednej z takich debat postanowiliśmy razem z kumplem wziąć sprawy we własne
ręce i stanąć osobiście do walki o fotel prezydenta. A co! :D Kupiliśmy na
spółkę 1960: The making of the president. Sprawdźmy czy warto zająć się
polityką czy lepiej jej unikać...
Board wars #2 Fasolki
czwartek, 26 lipca 2012
"Good mmmorning Vietnam" ;)
Pierwszy wpis... :) Jak to mówią, w życiu trzeba spróbować wszystkiego. Jak wszystkiego to i blogu też. Mam nadzieję, że praca nad nim przyniesie mi wiele satysfakcji i będzie udanym sposobem wyrażenia swoich poglądów oraz miejscem dzielenia się własnymi zainteresowaniami z innymi ludźmi. Serdecznie zapraszam do czytania i aktywnego uczestnictwa w jego tworzeniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





